Kiedy z pracy cię wyrzucą bez grosza będziesz...
Będziesz chodził, modził, a gdy zabraknie na chleb
na ławce będziesz spał, kieszenie puste miał.
Jak szczur będziesz żył, o bogactwach będziesz śnił.
Gdy nie możesz wejść na miejsce, które zajął już ktoś.
Kto zabłysnął, ich przycisnął? Ty kupiłeś to.
Na ławce będziesz spał, kieszenie puste miał.
Jak szczur będziesz żył, obok on spokojnie będzie spał.
ref.
Nikt nie pomoże, nie pomoże ci.
Nie licz na to, uczciwi muszą być.
Nikt wtedy nie pomoże Ci.
Ty myślisz nadal - uczciwy muszę być.
Gdzie Ty byłeś, gdzie ty żyłeś
kiedy się zmieniał świat.
Z boku stałeś. Jak się bałeś - to teraz masz.
Na ławce będziesz spał, kieszenie puste miał.
Jak szczur będziesz żył, o bogactwach będziesz śnił.
ref.
Nikt nie pomoże...
Pamiętam ile nerwów zjadłem tam,
te stresy ciągłe i ten wieczny strach.
Te obowiązki, których nie chciał nikt
i w gabinecie dyrektora wstyd
O ósmej dzwonek i każdego dnia
kamienne schody i ta sama gra.
Wyprasowane twarze, jak ze snu
i każdy bardzo chce się uczyć tu.
ref.
Szkoła naszym życiem jest,
w szkole mamy z życia test.
Potem życie szkołą jest
i przez całe życie test.
A kiedy tylko chciałem zmienić coś
natychmiast czułem swój parszywy los.
Dla wszystkich szkoła taka sama jest
i tylko belfer może mieć tu gest
W historii było tyle różnych dat,
wybitych okien, albo innych strat.
Ogólnie mówiąc taki obraz mam,
że nie wiem jaki był w tej szkole plan.
ref.
Szkoła naszym życiem...
Siedem dni ma tydzień
i każdy z tych dni,
gdyby nie sobota,
każdy taki sam by był.
Każdy na nią czeka, bo wie,
że w ten jeden dzień
wszystko jest możliwe,
wszystko może zdarzyć się.
ref.
Zróbmy więc prywatkę, jakiej nie przeżył nikt,
niech sÄ…siedzi walÄ…, walÄ…, walÄ… do drzwi.
Sztuczne ognie niech siÄ™ palÄ…, palÄ…, palÄ…, a Ty
tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat,
tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat.
Dosyć masz siedzenia w domu,
widoku czterech ścian.
Meble znane, zimne, szare,
Ty dobrze znasz ten stan.
Fantastyczne kształty mają,
gdy zapada zmrok,
coraz później jest,
a jednak czekasz wciąż, może zdarzy się coś.
ref.
Zróbmy więc prywatkę...
Świtać już zaczyna.
Jak zwykle, nie możesz wstać.
Znów do biura. Czeszesz pióra,
pod nosem klnÄ…c,
zakładasz płaszcz.
Szare duchy na przystanku,
znajoma każda twarz.
Już rzygać ci się chce,
już dosyć tego masz.
ref.
Zróbmy więc prywatkę...
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D904058%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten904058')