Jak nic nie czujesz, uwierz,
że wegetujesz.
To stara prawda. Racja,
to wegetacja.
Wiem, robienie szmalcu - malcu,
masz w jednym palcu.
Nie kupisz tego, kolego,
i nic w tym złego,
i nic w tym złego.
ref.
Bo na to nie ma ceny,
nie kupisz weny.
Ktoś więcej słyszy, widzi.
Ty z niego szydzisz.
To zazdrość chapie - łapie;
z wściekłości sapiesz.
Wiem, widziałeś człeka, płakał,
ze szczęścia skakał.
Chciałbyś to przeżyć, zmierzyć.
Nie możesz uwierzyć,
nie możesz uwierzyć.
ref.
Bo na to...
Ty naśladujesz, kujesz
słowa, gestykulujesz.
Chcesz oryginalnym być, a wiesz.
Wiesz, że nie umiesz,
wiesz, że nie umiesz.
ref.
Bo na to...
Zobacz, jak się wszyscy gapią;
prowokujesz, mądrzysz się.
Może byś się wreszcie zamknął,
wszystko zawsze lepiej wiesz.
Myślisz, że słuchają cię,
sam już nie wiesz, czego chcesz.
Każdy widzi, kto jest kto;
nie, nie, nie tłumacz się.
Nie ma walki bez powodu,
a Ty ciągle walczyć chcesz.
Kiedyś wreszcie umrzesz z głodu,
w jakiś kanał wpuszczą cię.
Ludzie żyją, tak jak chcą,
każdy robi, to co chce.
Myślisz, że zmieniłeś coś...
nie, nie, nie tłumacz się.
Nie ma takiej wolnej myśli,
której byś nie zgłębił już,
a na jawie zimny prysznic
i na gardle ostry nóż.
Komu teraz powiesz coś?
Kogo teraz uczyć chcesz?
Czujesz tylko żal i złość.
Nie, nie, nie tłumacz się.