Temu tak temu nie
temu daj temu weź
kto nam każe tak wariować?
i to samo noc w noc
to samo co dzień
i to samo wciąż od nowa
on biegnie a z nim
biegnie ktoś... taki film
minęła już połowa
jaki sens ma ten bieg
kto jest kim ... gdzie jest cel?
kto nas każe tak kołować?
gdzie nasza wolność jest?
wiem gdzie ona jest
GDZIE ROCK AND ROLL I ŚWIATEŁ GRA
TAM ZE MNĄ CHODŹ... ZOSTAŃMY TAM
czemu tak? ... czemu nie?
temu daj ... temu weź
... kto nam każe tak wariować?
biegnę ja ... biegniesz
biegnie on .. ona z nim
... to samo wciąż od nowa
gdzie nasza wolność jest?
wiem gdzie ona jest ...
GDZIE ROCK AND ROLL I ŚWlATEŁ GRA
TAM ZE MNĄ CHODŹ ZOSTAŃMY TAM
GDZIE ROCK AND ROLL I ŚWIATEŁ GRA
GDZIE LUDZIE LUDŹMI SĄ ... CHODŹMY TY I JA
GDZIE ROCK AND ROLL I ŚWIATEŁ GRA ...
Strzelały ognie z suchych szczap
i dymił w kotle smolny war.
Lecz widać kogoś było brak,
bo diabeł smutną minę miał.
Wtem nagle w cieniu dostrzegł mnie...
poczułem, że jest bardzo, bardzo źle.
Pomknąłem z trwogą w ciemny las
tratując bagna lepkie mchy.
Lecz w biegu tym nie miałem szans.
On gnał tuż za mną szczerząc kły.
I wtedy zawrzał we mnie gniew...
Mnie gonisz, mnie, mnie, mnie, mnie?
Rozprawy z diabłem nadszedł czas.
Rozbrzmiała walka w ciemną noc.
Łamanych kości nagły trzask,
w ten cios włożyłem całą moc.
W piorunach błysku, w stosie szmat
łamany legł na wróble strach.
W piorunach błysku, w stosie szmat
łamany legł na wróble strach.