Patrzysz jak przez szybę,
myśli masz zepsute jak cały twój świat.
Nie rusza cię nowy dzień,
nie zmusi cię żaden bat.
Masz tylko jedną w życiu swym rzecz;
do organizmu wprowadzić ciecz
Wieczne awantury,
wredne kombinacje i czerwony nos.
Sam siebie oszukać chcesz,
sam sobie wybrałeś los.
Kto ci zabroni tak właśnie żyć.
To jest twój żywioł, Ty musisz pić.
A w domu matka czeka i czuje jakbyś jej skradł
ten jeden największy życia dar.
Choć nie bez winy, bardzo cię kocha i pragnie tak
by stracone życie los oddać chciał
Nie chcesz o tym słyszeć.
Ty po prostu wiesz, czego od życia chcesz.
Realizujesz co dzień
receptę picia na sen.
Kolejka w sklepie i jak co dnia
wlewamy w gardło ile się da.
Tylu kolegów odpadło już,
kolejne szkiełko idzie pod nóż.
Ktoś zabić chciał,
ktoś zaczął grać.
Ktoś płakał sam, kiedy kto? Chciał się śmiać,
a świat wiruje wkoło, a Ty wirujesz razem z nim.
Tak zawsze było, zawsze będzie i jest.
Tak zawsze było i jest.
ref.
Już to widziałeś,
już dotykałeś.
Już gdzieś to grałeś,
a znowu siedzisz, bredzisz i grasz!
Za długa noc,
za krótki dzień.
Za krótkie życie. Ty czekałeś gdzieś.
Bo życie jeszcze stało, bo życie jest jak krótki sen.
Tak zawsze było, będzie i jest.
Tak zawsze było i jest.
ref.
Już to widziałeś...