KtoÅ› obserwuje mnie,
ktoś podsłuchuje mnie.
ObserwujÄ… mnie,
podsłuchują mnie.
Nie dam siÄ™!
ObserwujÄ… mnie,
podsłuchują mnie,
Nie dam siÄ™!
ref.
Zostawcie mnie! Nie jestem dygnitarzem!
Zostawcie mnie! Nie jestem przewrotowcem!
Zostawcie mnie! Nie jestem politykiem!
Ja jestem szczęśliwy...
Wielki brat wzrokiem śledzi mnie.
Przyjaciel mój wrogiem już mi jest.
Chcą mnie zabić,
chcą mnie zgładzić,
albo mózgu mnie pozbawić.
Nie dam siÄ™!
Chcą mnie zabić,
Chcą mnie zgładzić,
albo mózgu mnie pozbawić.
Nie dam siÄ™!
ref.
Zostawcie mnie!...
Myśli kłębią się w mej głowie.
Myśli moje lecz nie moje.
Zostawcie mnie nie jestem dygnitarzem,
nie jestem wywrotowcem,
nie jestem politykiem.
ref.
Zostawcie mnie!...
Ja jestem schizol!
Dzięki za to, że jesteś
na dobre i na złe,
kiedy szukam słońca
i kiedy gubiÄ™ deszcz.
Bo nie potrafię dziś żyć,
dziś żyć, dziś żyć,
Ty i tylko Ty
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
I tylko nie mów nie.
Znajdź drogę, którą mógłbym,
którą mógłbym pójść.
Zawsze przy mnie stój,
jak mój własny anioł stróż.
Kochanie!
Bo nie potrafię dziś żyć,
dziś żyć, dziś żyć.
Ty i tylko Ty
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
I tylko nie mów nie.
I tylko nie mów nie.
Nim skończy się ten dzień.
I tylko nie mów nie.
Niech będzie tak jak jest
Nie mów mi nie...
Siedem dni ma tydzień
i każdy z tych dni,
gdyby nie sobota,
każdy taki sam by był.
Każdy na nią czeka, bo wie,
że w ten jeden dzień
wszystko jest możliwe,
wszystko może zdarzyć się.
ref.
Zróbmy więc prywatkę, jakiej nie przeżył nikt,
niech sÄ…siedzi walÄ…, walÄ…, walÄ… do drzwi.
Sztuczne ognie niech siÄ™ palÄ…, palÄ…, palÄ…, a Ty
tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat,
tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat.
Dosyć masz siedzenia w domu,
widoku czterech ścian.
Meble znane, zimne, szare,
Ty dobrze znasz ten stan.
Fantastyczne kształty mają,
gdy zapada zmrok,
coraz później jest,
a jednak czekasz wciąż, może zdarzy się coś.
ref.
Zróbmy więc prywatkę...
Świtać już zaczyna.
Jak zwykle, nie możesz wstać.
Znów do biura. Czeszesz pióra,
pod nosem klnÄ…c,
zakładasz płaszcz.
Szare duchy na przystanku,
znajoma każda twarz.
Już rzygać ci się chce,
już dosyć tego masz.
ref.
Zróbmy więc prywatkę...
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D904058%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten904058')