Nie znasz takich słów,
którymi mogłabyś znów zatrzymać go.
Wariujesz, z dnia na dzień
gorzej z tobą jest. Gorzej jest niż źle.
Spokojnie, szkoda rÄ…k, spokojnie
odłóż ją, ile żyć, ile żyć.
To, co czujesz, będzie twoje,
co myślisz, twoje jest, co powiesz,
będzie ich. A Wy, siedzicie, patrzycie.
ref.
Radź sobie sama, sobie radź, tory wołają.
Radź sobie sama, sobie radź.
Nie znasz takich miejsc,
do których mogłabyś biec, a tak blisko są.
Patrz, wstaje dzień,
będzie lepiej niż jest. no, odłóż ją.
A Wy siedzicie, patrzycie i coraz więcej widzicie.
W kuchni na stole, parę ścieżek,
twoich upadków, sztucznych uniesień.
Tory czekają na takie, jak Ty. Tory wołają.
IdÄ™ po ulicy, grosza nie mam
Wszyscy ludzie znikli w dziurach bram
Sam już nie wiem, czego jeszcze szukam
Dokąd można iść już późno tak
Oddział już zamknięty jest
Lecz jeśli chcesz, wyważyć możesz drzwi
Oddział już zamknięty jest
Możesz do nas wejść i z nami być
Na zewnątrz jest maszyna, wszystko żarłaby
Smarować musisz ją, czy chcesz czy nie
Nie bądź głupcem, zacznij wreszcie sobą być
Uwierz, że to bzdura, proza, śmieć
Oddział już...
Jeśli myślisz, że masz szczęście
To uwierz mi, że to tylko pozór nie wart nic
Zawsze będziesz w takim błędzie żył
Chyba, że wyważysz nasze drzwi
Oddział już..
Możesz do nas wejść i z nami być
Możesz do nas wejść i z nami być
Możesz do nas wejść i z nami być