Zobacz, jak siÄ™ wszyscy gapiÄ…;

prowokujesz, mÄ…drzysz siÄ™.
Może byś się wreszcie zamknął,
wszystko zawsze lepiej wiesz.

Myślisz, że słuchają cię,
sam już nie wiesz, czego chcesz.
Każdy widzi, kto jest kto;
nie, nie, nie tłumacz się.

Nie ma walki bez powodu,
a Ty ciągle walczyć chcesz.
Kiedyś wreszcie umrzesz z głodu,
w jakiś kanał wpuszczą cię.

Ludzie żyją, tak jak chcą,
każdy robi, to co chce.
Myślisz, że zmieniłeś coś...
nie, nie, nie tłumacz się.

Nie ma takiej wolnej myśli,
której byś nie zgłębił już,
a na jawie zimny prysznic
i na gardle ostry nóż.

Komu teraz powiesz coÅ›?
Kogo teraz uczyć chcesz?
Czujesz tylko żal i złość.
Nie, nie, nie tłumacz się.









Masz takie chwile, gdy warto żyć

i takie miejsca są dokąd biegnie myśl.
Patrz idzie biedak, pogubił się,
stracił nadzieję w jutro i sens.

ref.
Niepotrzebnie, niepotrzebnie mówisz mi,
jakbyś ponad wszystkim był.
Niepotrzebnie, niepotrzebnie starasz siÄ™
dowieść jaki mógłbyś być.

To, że oddychasz, nie znaczy jeszcze nic.
Co chcesz usłyszeć, co chcesz poczuć dziś?
Patrz idzie spokój, nie zamyka rąk.
To ty uciekasz jak najdalej stÄ…d.

ref.
Niepotrzebnie,....

Nie takich na klęczkach widziałem już.
Nie takich twardzieli
los małym palcem zwalał z nóg...

ref.
Niepotrzebnie...