Zobacz, jak się wszyscy gapią;
prowokujesz, mądrzysz się.
Może byś się wreszcie zamknął,
wszystko zawsze lepiej wiesz.
Myślisz, że słuchają cię,
sam już nie wiesz, czego chcesz.
Każdy widzi, kto jest kto;
nie, nie, nie tłumacz się.
Nie ma walki bez powodu,
a Ty ciągle walczyć chcesz.
Kiedyś wreszcie umrzesz z głodu,
w jakiś kanał wpuszczą cię.
Ludzie żyją, tak jak chcą,
każdy robi, to co chce.
Myślisz, że zmieniłeś coś...
nie, nie, nie tłumacz się.
Nie ma takiej wolnej myśli,
której byś nie zgłębił już,
a na jawie zimny prysznic
i na gardle ostry nóż.
Komu teraz powiesz coś?
Kogo teraz uczyć chcesz?
Czujesz tylko żal i złość.
Nie, nie, nie tłumacz się.
Dzięki za to, że jesteś
na dobre i na złe,
kiedy szukam słońca
i kiedy gubię deszcz.
Bo nie potrafię dziś żyć,
dziś żyć, dziś żyć,
Ty i tylko Ty
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
I tylko nie mów nie.
Znajdź drogę, którą mógłbym,
którą mógłbym pójść.
Zawsze przy mnie stój,
jak mój własny anioł stróż.
Kochanie!
Bo nie potrafię dziś żyć,
dziś żyć, dziś żyć.
Ty i tylko Ty
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
Nie mów mi nie.
I tylko nie mów nie.
I tylko nie mów nie.
I tylko nie mów nie.
Nim skończy się ten dzień.
I tylko nie mów nie.
Niech będzie tak jak jest
Nie mów mi nie...
To Wy wpędzacie nas w ślepy zaułek, a nie ja;
jakieś Pershingi, Krusisy SS-22;
na końcu tej ulicy stoi gruby mur.
Ile będzie na nim roztrzaskanych głów?
ref.
Miliony ludzi, tak jak ja,
każdy z nas chce mieć swój mały, cichy świat.
Bóg dał nam życie, a nie Wy,
więc, jakim prawem - pytam, rządzicie nim?