Zobacz, jak siÄ™ wszyscy gapiÄ…;
prowokujesz, mÄ…drzysz siÄ™.
Może byś się wreszcie zamknął,
wszystko zawsze lepiej wiesz.
Myślisz, że słuchają cię,
sam już nie wiesz, czego chcesz.
Każdy widzi, kto jest kto;
nie, nie, nie tłumacz się.
Nie ma walki bez powodu,
a Ty ciągle walczyć chcesz.
Kiedyś wreszcie umrzesz z głodu,
w jakiś kanał wpuszczą cię.
Ludzie żyją, tak jak chcą,
każdy robi, to co chce.
Myślisz, że zmieniłeś coś...
nie, nie, nie tłumacz się.
Nie ma takiej wolnej myśli,
której byś nie zgłębił już,
a na jawie zimny prysznic
i na gardle ostry nóż.
Komu teraz powiesz coÅ›?
Kogo teraz uczyć chcesz?
Czujesz tylko żal i złość.
Nie, nie, nie tłumacz się.
Miałaś być w domu trochę wcześniej, lecz
takie drobiazgi często pominąć chcesz.
Tyle ciekawych rzeczy wkoło dzieje się,
co zrobić z tym wieczorem, dobrze wiesz.
Taką fantazję dziś masz i chcesz zabawić się.
Trochę spożytych voltów to nie jest grzech.
JesteÅ› tu sama, jednak dobrze wiesz, czego chcesz.
Spotkać faceta z bajki i nie nudzić się
ref.
Jeszcze chwilę, tylko chwilę czekać chcesz.
Już za chwilę może spełnić się twój sen.
Jeszcze chwilę, może gdzieś tu właśnie jest
i za chwilę zmieni się w bajkę życie twe.
Nigdy nie zgadniesz, co może spotkać cię.
Tak się rozglądasz i nagle coś zbliża się
wstrętne i brzydkie, zielone i pomarszczone jest;
jakaś ropucha wstrętna całować cię chce.
ref.
Jeszcze chwilÄ™, tylko chwilÄ™...
Trudno uwierzyć w to, co spotkało cię.
Ten pocałunek był jak piękny sen;
nagle błysnęło, wstrętna ropucha rozpadła się,
a na jej miejscu zjawił się książę z bajki twej
ref.
Jeszcze chwilÄ™, tylko chwilÄ™...