Chcę czy nie chcę

Skoro świt mnie budzi
Hejnał z wieży zrywa mnie ze snu
Tuż za ścianą sąsiad radio kupił
Też bym kupił, ale milczy gbur jak mur

ref.
O, o protekcji lekcja
o, o protekcji lekcja
o, o protekcji lekcja
o, o protekcji lekcja

Wchodzę do urzędu, ważna sprawa
Palcem pokazują, które drzwi
Gdzieś na samym końcu korytarza
To zła wróżba, nie załatwię nic

ref.
O, o protekcji lekcja...











Idę po ulicy, grosza nie mam              

Wszyscy ludzie znikli w dziurach bram
Sam już nie wiem, czego jeszcze szukam
Dokąd można iść już późno tak

Oddział już zamknięty jest
Lecz jeśli chcesz, wyważyć możesz drzwi
Oddział już zamknięty jest
Możesz do nas wejść i z nami być

Na zewnątrz jest maszyna, wszystko żarłaby
Smarować musisz ją, czy chcesz czy nie
Nie bądź głupcem, zacznij wreszcie sobą być
Uwierz, że to bzdura, proza, śmieć

Oddział już...

Jeśli myślisz, że masz szczęście
To uwierz mi, że to tylko pozór nie wart nic
Zawsze będziesz w takim błędzie żył
Chyba, że wyważysz nasze drzwi

Oddział już..

Możesz do nas wejść i z nami być
Możesz do nas wejść i z nami być
Możesz do nas wejść i z nami być